Zajęcia gimnastyczne – odwołane

Zajęcia gimnastyczne nie odbędą się w dniach 23 i 30 kwietnia 2018 r. 

W miesiącu maju rozpoczynamy od 7 maja.

Walne Zgromadzenie Członków

Świętochłowice, dnia 11.04.2018r.

 

Członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Świętochłowicach

          Na podstawie art. 23 ust. 1 i 2  statutu Stowarzyszenia „Uniwersytet Trzeciego Wieku w Świętochłowicach”  Zarząd zwołuje  w dniu 25 kwietnia 2018r ( środa ) o godz. 18,00 w auli Szkoły Podstawowej Nr 1 w Świętochłowicach  –  Walne Zgromadzenie Członków z następującym porządkiem obrad:

1/ Otwarcie Zebrania.

2/ Wybór Przewodniczącego Zebrania i Sekretarza.

3/ Wybór Komisji Skrutacyjnej i stwierdzenie prawomocności obrad.

4/ Przyjęcie porządku obrad.

5/ Przyjęcie  Regulaminu Walnego Zgromadzenia Członków Stowarzyszenia UTW w Świętochłowicach

6/  Sprawozdanie Zarządu z działalności stowarzyszenia za rok  2017.

7/  Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej za rok 2017.

8/  Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia sprawozdania Komisji Rewizyjnej.

9/  Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia sprawozdania Zarządu i udzielenia absolutorium  Zarządowi z czynności
abcza rok 2017.

10/  Zakończenie obrad.

Drugi termin Walnego Zgromadzenia Członków  w razie braku kworum

w wyznaczonym terminie odbędzie się w tym samym dniu o godz.18,15.

W imieniu Zarządu:

Sekretarz:    Grażyna Mazurek                        Prezes : Krystyna  Rawska

Niezbyt grzeczni literaci

W dniu 11.04.2018r wysłuchaliśmy wykładu pana mgr Mariana Piegzy pt.”Niezbyt grzeczni literaci”.

Na początku pokazano słuchaczom tekst piosenkiAch te baby”

„Kochane baby, ach te baby!

Człek by je łyżkami jadł….”

Zaraz po tym poznaliśmy w migawce Helenę Modrzejewską (Misel- 1840-1909), polską aktorkę specjalizującą się
w rolach szekspirowskich. W rozpoczęciu kariery dwudziestolatce pomógł Gustaw Zimajer, ojciec dwójki jej dzieci. Ponieważ Zimajer był żonaty, Helena pod pseudonimem Modrzejewska debiutowała na prowincjonalnych scenach
w Bochni, Nowym Sączu, Przemyślu itd. Potem był Kraków, sukcesy w Warszawie, ślub z arystokratą Karolem Chłapowskim.

Głowę dla niej stracił Jan Krzeptowski (Sabała- 1809-1894).

Henryk Sienkiewicz (1846-1916) trafił do salonu Deotymy (Jadwiga Łuszczewska) i tam spotkał Helenę Modrzejewską, która pomogła mu w karierze.

W 1876 Modrzejewska z mężem ,synem i grupą emigrantów z H. Sienkiewiczem wyjechała do USA aby założyć farmę („Szkice węglem”). Interes nie wypalił, Sienkiewicz wrócił do Polski, a Modrzejewska została w USA (sama nauczyła się angielskiego) i rozpoczęła się jej wielka kariera.

Następnie poznaliśmy cztery Marie Henryka Sienkiewicza.

Pierwszą mu odebrano.

Druga umarła.

Trzecia go porzuciła.

Czwarta go przeżyła.

Pierwsza, Maria Keller (Mila) miała 19 lat- byli już zaręczeni, szykowano ślub, gdy do przyszłych teściów dotarły pogłoski o częstych wizytach pisarza w domu Modrzejewskiej. Ojciec zmusił córkę do zerwania zaręczyn – Maria Keller nigdy nie wyszła za mąż.

Druga, Maria Szetkiewiczówna po 2 latach przyjęła oświadczyny Sienkiewicza. Przeżyli 4 lata, zmarła na gruźlicę. Pozostawiła Henrykowi dwoje dzieci.

Po siedmiu latach 46-letni wdowiec poznał 18-letnią Marię Romanowską, którą podsunęła mu macocha Helena Wołodkowic. Sienkiewicz początkowo się bronił, ale w końcu uległ i po roku nastąpił ślub. Małżeństwo przetrwało
6 tygodni. Żona opuściła go w trakcie podróży poślubnej (radości na salonach było co niemiara).

W wieku 58 lat poślubił swą cioteczną siostrzenicę 42-letnią Marię Babską i przeżyli wspólnie 12 szczęśliwych lat.

Była jeszcze Maria Radziejewska (piąta Maria), 30 lat młodsza od pisarza. Romans roku 1899, trwał krótko, wymienili kilkanaście listów, na ostatnie Sienkiewicz nie odpowiedział.

Tadeusz Żeleński-Boy (1874-1941)

Otrzymał dyplom lekarza w 1901r po 9 latach nauki. Od 1898r jest nieodłącznym towarzyszem S. Przybyszewskiego (zakochany w jego żonie Dagny Juel). Boy w 1900r wyjechał z nią do Wiednia i Paryża. Bardzo przeżył zamordowanie Dagny przez Władysława Emeryka w Gruzji.

W 1904r ożenił się z Zofią Pareńską- piękną Zosią z „Wesela”  St. Wyspiańskiego.

Wspólnie z Ireną Krzywicką (z domu Goldberg), z którą był związany uczuciowo, kierował w latach trzydziestych kliniką warszawską promującą świadome macierzyństwo. Złośliwi mówili, że I. Krzywicka zdobyła salony warszawskie podbojem. W 1939r ucieka do Lwowa gdzie władze radzieckie powołały go na kierownika katedry historii literatury francuskiej. Po zajęciu Lwowa przez Niemców, w lipcu 1941r został rozstrzelany Miejsce pochówku nie jest znane.

Irena Krzywicka (1899-1994) pisarka tłumaczka, feministka. Wyszła za mąż za Ludwika Krzywickiego (związek otwarty). W Podkowie Leśnej wybudowała w latach 1928-1930 awangardowy dom letni tzw.”Szklany dom”. W czasie wojny ukrywała się ze względu na pochodzenie. Po wojnie pracowała jako attache kulturalny w ambasadzie polskiej
w Paryżu.
W 1962 wyjechała z kraju. Zmarła we Francji w 1994r.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (1891-1945) z domu Kossak.

Pierwszy mąż Władysław Bzowski, był oficerem armii austriackiej. Małżeństwo zostało uznane

za nieważne przez Kościół w 1919r.

W 1916r poznała pisarza i poetę Gwalberta Pawlikowskiego, miłośnika Tatr i zakochała się w nim. W 1919r wzięli ślub
i zamieszkali w zakopiańskiej Willi pod Jedlami. Małżeństwo nie przetrwało długo (związek Pawlikowskiego z tancerką – Valerie Kochinsky) i zostało unieważnione przez Sąd Najwyższy w 1929r. W 1927 przeżyła w Paryżu wielką miłość
z lotnikiem i poetą Sarmento de Beires. W 1931r wyszła za mąż za oficera lotnictwa Stefana Jasnorzewskiego.
We wrześniu 1939 po wystawieniu sztuki Baba-Dziwo (atak na hitlerowski totalitaryzm), wyjechała do Francji, a później do Anglii.Poetka zachorowała na raka i zmarła w szpitalu w Manchester w lipcu 1945r.

Witold Gombrowicz (1904-1969)

W 1927r uzyskał tytuł magistra praw. Po rocznym pobycie w Paryżu, rozpoczął aplikację sędziowską, którą wkrótce porzucił. Na przełomie lat 1920/30 zaczęły powstawać opowiadania. Rozgłos w kręgach literackich zapewniła mu publikacja Ferdydurke. W 1939r brał udział w dziewiczym rejsie statku MS Chrobry do Ameryki Południowej. Pozostał w Argentynie do 1963r, okresowo (czas wojny) żyjąc na granicy ubóstwa. Od 1951r publikuje w paryskiej „Kulturze”.

W latach 60 zyskuję sławę światową uwieńczoną tłumaczeniami powieści oraz realizacjami teatralnymi jego dramatów. W 1964r zatrudnia jako sekretarkę Ritę Labrosse studiującą literaturę współczesną. W grudniu 1968r ożenił się z Ritą
i w tym samym roku został nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, jednak przegrał głosowanie jednym głosem. Według słów Rity Gombrowicz, gdyby nie jego śmierć, jej mąż otrzymałby nagrodę Nobla w 1969r.

Konstanty Ildefons Gałczyński (1905-1953, ps. Karakuliambro)

Wybrał pozycję libero, cygana, który służy wszystkim i nikomu, a zależy mu jedynie na dwóch rzeczach: „by zarobić ździebełko na bułeczkę i masełko”, by utrzymać się z pióra i wyżywić rodzinę oraz by znaleźć drogę do szerokiej publiczności. W 1930r poślubił Natalię Gałczyńską z domu Awałow. Córka Kira Gałczyńska żyje w Wilnie, a syn Konstanty Ildefons ma 72 lata.
A. Ważyk nazwał go kanarkiem w klatce (atak z oficjalnej trybuny), a Cz. Miłosz zrewanżował się w Zniewolonym umyśle za Poemat dla zdrajcy.

Najbardziej znany z podszytych absurdem humoresek Teatrzyk Zielona Gęś. Muzeum
K. I. Gałczyńskiego  położone jest na terenie osady Pranie w powiecie piskim.

Czesław Milosz (1911-2004)

Polski poeta,prozaik, eseista, tłumacz dyplomata, w latach 1951-1993 na emigracji. Z pierwszą żoną Janiną Dłuską przeżył 42 lata (1944-1986). W 1980r otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury.
Drugą żoną Miłosza w 1992r została amerykańska historyczka Carol Thigpen.
Inicjację seksualną przeżył w wieku 16 lat podczas wakacji w Krasnogrudzie  z urodziwą mężatką Ireną. W okresie studiów romansował z Klementyną Sołonowicz (matka Daniela Olbrychskiego), Ireną Górską (matka braci Damięckich), Niką Kłosowską (starszą o dwa lata mężatką).

W okresie paryskim ważną rolę w życiu poety odegrała Jeanne Hersch, profesor Uniwersytetu Genewskiego. Była ważną partnerką intelektualną, z którą prowadził dysputy światopoglądowe i literackie. Związek ten uległ szybkiemu rozpadowi.

Stanisław Dygat(1914-1978)

Rozwiódł się z żoną i ożenił z Kaliną Jędrusik. Różnica wiekowa wynosiła ponad 30 lat i Dygat pozwalał jej
na wszystko.Długi okres czasu mieszkał z żoną, córką i teściową w jednym pokoju.

Amanci tacy jak Tadeusz Pluciński i Wojciech Gąssowski często odwiedzali Kalinę Jędrusik.

Na zakończenie przedstawiono nam sylwetkę Wisławy Szymborskiej (1923-2012) laureatki Nagrody Nobla
w dziedzinie literatury w 1996r. Jej życiowym partnerem przez ponad 20 lat był Kornel Filipowicz.

Na tym prelegent zakończył ciekawy wykład. Mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję wysłuchać kolejnego wykładu pana Mariana Piegzy.

Opracował: Henryk Duda

Spojrzenie przez okno. Ameryka Edwarda Hoppera

W dniu 04.04.2018r wykład pt. „Spojrzenie przez okno. Ameryka Edwarda Hoppera” wygłosiła pani dr Barbara Lewicka (Uniwersytet Śląski).

Edward Hopper urodził się 22.07.1882r w Nyack, a zmarł 15.05.1967r w Nowym Jorku. W latach 1900-1906 uczęszczał do New York Schoool of Art.W 1906r udał się w podróż do Europy. Najwięcej czasu spędził w Paryżu samodzielnie studiując malarstwo. Zauroczył się obrazami E. Degasa i E. Maneta. „Było mu trudno wrócić z Europy do Ameryki, która wydawała mu się szorstka i zwyczajna w porównaniu z Europą”( O’ Doherty). W 1908r osiedlił się w Nowym Jorku. Miał pracownię przy Washington Square North 3 i tam malował przez ponad 50 lat. Ożenił się z malarką Josephine Nivision. Od ich ślubu kariera Hoppera  nabiera rozmachu, a Jo jest jedną z głównych postaci jego obrazów. Od wystawy w Frak Ren’s Gallery (1925r) wszystkie akwarele sprzedają się w mgnieniu oka, co zapewnia mu stabilizację finansową
i pozwala na porzucenie pracy ilustratora.

Choć sam od ludzi stronił, jego malarstwo wydaje się być najlepszym sposobem, na poznanie kondycji współczesnego człowieka, którego samotność zdaje się dotykać bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Sztuka amerykańska nie jest popularna w Europie, szczególnie jeżeli mówimy o  końcu XIX i początku XX wieku,
„Do Ameryki się nie jedzie. Do niej się wraca, nawet jeżeli nigdy się tam nie było. Nasze umysły są wypełnione do tego stopnia informacjami o Ameryce, że podróżując po niej, ciągle ma się poczucie deja vu” (Gino Severini).

My kojarzymy Amerykę z Nowy Jorkiem, Chicago, wodospadem Niagara, Wielkim Kanionem Kolorado, jeżeli chodzi
o sztukę to Andy Warhol( puszki zupy Campbell, Marylin Monroe), Sydney Pollack (wylewanie farby na płótna). Natomiast cechą immanentną USA jest wielka przestrzeń oraz wolność i indywidualizm człowieka. Wykorzystali
to producenci papierosów np. Marlboro.

Główne trzy nurty malarstwa amerykańskiego tworzą:

– regionaliści – tematyka ludowa, fascynacja przeszłością (Thomas Hart Benton, Grand Wood

– realiści magiczni – surrealizm, maniera fantastyczna, ekscentryzm (Peter Blume, George Tooker)

realiści- teraźniejszość, życie wielkich miast, obiektywizm, styl fotograficzny (john Sloan, Milton Avey, Edward Hopper.

Edward Hopper miał wpływ na masową wyobraźnię,pokazując opozycję tkanki miejskiej i nieskolonizowanej przestrzeni. Na początku obserwował naturę ‚Krajobraz stanu Maine” -sama natura, „Droga w Maine” (1914, już wdziera się cywilizacja- słupy telegraficzne). „Zachód słońca nad torami” nie jest optymistyczny (ciemne kolory).
Jest mistrzem budowania nastroju- obiera tematy na pozór najprostsze, w których ukrywa całą serię głębszych uczuć.

Ukryty za rogiem ulicy, w milczeniu obserwuje ludzi w mieszkaniach, barach i uwiecznia, uwzględniając ich emocje.

„Biuro w małym mieście” (1951), „Chop Suey” (1929 – 2 panie pijące kawę wyglądają jak lalki para za nimi siedzi razem ale on zajęty sobą), „New York Movie” (1939- pani w kinie ale jest z boku zupełnie samotna), „Pokój w Nowym Jorku” (1932- para siedzi obok siebie, są całkowicie odseparowani), „Stacja benzynowa” (1940- ostatnia stacja
na pustkowiu przed lasami).

Sceny malowane przez Hoppera są statyczne, jakby zatrzymane w ruchu. Do hotelowych pokoi, kawiarnianych wnętrz,opustoszałych stacji paliw wpada senność i nostalgia, wzbudzając lęk i stan niepokojącego oczekiwania.
Jego obrazy wzbudzają wrażenie jakiejś nieuchronnie zbliżającej się katastrofy. Taki klimat przedstawia jedna
z najsłynniejszych prac „Ćmy barowe” („Nighthawks”1942r – 4 osoby: barman, 2 mężczyzn, kobieta w czerwonej sukience). Klienci nocnego baru, obserwowani przez szybę, pogrążeni są jakby w transie, zamyśleni, anonimowi.  Nigdzie mimo tłoku na ulicach nie ma tak wielu samotnych ludzi jak w Nowym Jorku.

Odbiorca ma zawsze margines w interpretacji i zrozumieniu dzieła. Wszystko co przedstawia Hopper wydaje się niedopowiedziane.

Edward Hopper fascynował twórców. Inspirował Alfreda Hitchcocka (Psychoza – „Nocna konferencja” E.H. Okno
na podwórze – „Okna nocą” E.H.), Jima Jarmuscha, Martina Scorcese, Wima Wendersa (Koniec przemocy), Woody Allena, Petera Weira (Truman show – „Regaty” E.H.) Andrzeja Wajdę (Tatarak), Sama Mendesa (Droga do zatracenia).

W 2014 roku w filmie „Shirley- wizje rzeczywistości” reżyser Gustav Deutsch ożywił 13 obrazów Edwarda Hoppera
i połączył je w historię jednej kobiety.

Malarstwo E.Hoppera silnie oddziaływało i nadal oddziałuje na kulturę (np. reprodukcje na pocztówkach).

Wykład był bardzo interesujący i poszerzył wiedzę słuchaczy UTW o malarstwie z przełomu XIX i XX wieku w USA (chyba tylko garstka znała obrazy Edwarda Hoppera). Mam nadzieję, że z przyjemnością wysłuchamy kolejnego wykładu z dziedziny sztuki.

Opracował: Henryk Duda

Program wyjazdu do Tarnobrzegu i Sandomierza

Program wyjazdu edukacyjnego do Tarnobrzegu i Sandomierza w  dniach  25 – 27 maja 2018r.

Dzień I – 25.05.2018r.

  1. Wyjazd 8.00  (OSiR Skałka)
  2. Zwiedzanie Zamku Tarnowskich w Dzikowie (obecnie dzielnica Tarnobrzegu) – godz. 14  ( ok. 1 godz. )
  3. Zakwaterowanie w Sosnowej Oazie – ok. godz. 15.30
  4. Spotkanie integracyjne ze studentami UTW w Tarnobrzegu ( grill ) w Sosnowej Oazie ok. godz. 17 -tej

 Dzień II – 26.05.2018r.

  1. Śniadanie w godz. 7.30  – 8.30
  2. Zwiedzanie Pałacu w Baranowie godz. 9.00
  3. Zwiedzanie Trasy Podziemnej w Sandomierzu Rynek 10 (Oleśnickiego 1) godz. 12
  4. Wizyta w cukierni.
  5. d. zwiedzania Sandomierza ( Kościoły, Dom Długosza, Plebania Ojca Mateusza i inne )
  6. Obiadokolacja w Sosnowej Oazie ok. godz. 18- tej

 Dzień III – 27.05.2018r.

  1. Śniadanie w godz. 9.00 – 10.00
  2. Czas wolny 10.00 – 12.00
  3. Wyjazd do Tarnobrzegu 13.00
  4. Spacer po Tarnobrzegu w godz. 13.00 – 15.30 ( w tym czasie obiad )
  5. Tarnobrzeski Dom Kultury – spektakl Teatru „OdNowa” Pułapka godz. 16 – ta
  6. Powrót do Świętochłowic ok. godz. 18.00 (planowany przyjazd  godz. 22-giej)

O języku. Zmiany znaczenia słów

W dniu 14.03.2018r wysłuchaliśmy wykładu księdza Piotra Brząkalika (duszpasterza trzeźwości w Archidiecezji Katowickiej) pt. „O języku. Zmiany znaczenia słów”.

Na początku wykładowca przypomniał słuchaczom o własnej pracy w parafii Lipiny. W tym czasie gościły tam znane teatry:  Teatr STU (Krzysztofa Jasińskiego), Teatr Witkacego w Zakopanem itd.
W kościele pw. św. Augustyna można było obejrzeć pracującego  malarza i rysownika. To był Jerzy Duda-Gracz.

Obecnie można zaobserwować proces, w którym zmienia się znaczenie słów. Większość ludzi używa słów bezwiednie, co sprzyja zmianom w społecznym postrzeganiu rzeczywistości.

Wykładowca stwierdził, że ma obsesję na punkcie języka.

Pierwsze słowo na które zwrócił uwagę to tolerancja. Z łaciny: tolerantia to „cierpliwa wytrwałość” od tolerare – „wytrzymywać, znosić”. Ludzie bardzo często mylą tolerancję z akceptacją. Tolerancja ma tylko wtedy sens gdy jest symetryczna (dla obu stron). Jeżeli jest jednostronna to może przerodzić się w dyktaturę. Dotyczy to religii, poglądów, zachowań.

Rzadko mówi się obecnie o małżeństwie, a dużo o związkach (dużo łatwiej można je rozwiązać).

Zamiast słów: mąż, żona, mówi się : partner, partnerka. Ładunek emocjonalny w tym drugim przypadku
jest zdecydowanie niższy (relacje postrzega się inaczej).

Karierę robi słowo „półprawda” (prawda tak sformułowana, że może w niej tkwić kłamstwo). Wtedy wszystko staje się płynne, wiotkie. To jest bezsens.

Zamiast rozmowy, komunikujemy się. Ten który komunikat wysyła, mówi to z pozycji nieco wyższej, niż odbiorca tego przekazu.

Telewizja (reklamy), prasa, manipulują słowami. Duży tytuł „Prezes wziął łapówkę ?”. To jest zdanie twierdzące,
a pytajnik na końcu to listek figowy. Nawet jeżeli po pewnym czasie okaże się, że to nieprawda, dobre imię człowieka zostało zszargane.

Dodatkowo nasz język jest nasycony emocjami – duża grupa ludzi temu ulega. Mniej ważne stają się fakty, akceptowany jest ten kto dokopał drugiemu. Emocje są złym doradcą.

Często używa się słów granicznych: zdrajca, bohater, wróg itp. Po takich stwierdzeniach nie ma miejsca na dialog, kompromis.

Zawsze lepiej powiedzieć dwa zdania za mało, aniżeli jedno słowo za dużo. Słowo pisane można wygumować,
ale wypowiedziane w złej woli, może na długo zniszczyć porozumiewanie się. Nawet konieczne wtedy słowo przepraszam, może nie być w pełni wystarczające.

We współczesnym świecie brakuje ważenia słów, szczególnie gdy mówimy o bliźnich. Zwykle są to złe słowa. Powinniśmy robić rachunek sumienia z tych słów.

Wszyscy spotykamy się z fake news – forma przekazywania informacji, która opiera się na celowej dezinformacji
lub oszustwie, rozprzestrzeniana przez drukowane i nadawcze serwisy informacyjne, media elektroniczne czy serwisy społecznościowe. Takie działanie znane jest od wieków, ale obecnie fake news docierają błyskawicznie do bardzo dużego kręgu odbiorców.

Wykład zakończyła sentencja rzymska Owidiusza  „Cokolwiek czynisz i mówisz czyń rozważnie i patrz końca” (słowo „mówisz” to wkład ks. Piotra Brząkalika).

Opracował: Henryk Duda

Kochanowskiego sny na Jawie

W dniu 07.03.2018 usłyszeliśmy relację pani dr Anny Żurek pt. „Kochanowskiego sny na Jawie”
z pobytu w Indonezji grupy uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego w Świętochłowicach. Wyprawa trwała 24 dni i obejmowała Jawę i Bali. Pobyt na Bali został omówiony w dniu 29.11.2017 (patrz opracowania wykładów).

Jawa

Jawa – wyspa w Azji Południowo- Wschodniej, jedna z Wielkich Wysp Sundajskich, należy do Indonezji. Powierzchnia
to ok. 126.000 km2. Na Jawie mieszka ok. 130mln ludzi. Dominujący język to jawajski, większość zna także indonezyjski. Religią dominującą na wyspie jest islam.
Stolicą kraju jest Dżakarta (wielki durian – odpychający zapach, smaczne wnętrze), druga aglomeracja świata z ponad 31 mln mieszkańców. Dżakarta ma status prowincji (gubernator) i jest podzielona na 5 miast (kota – burmistrz) i jedną regencję zarządzaną przez regenta (Wyspy Seribu).

W 1619 Holendrzy zdobyli miasto i na jego terenie założyli twierdzę Batavia, która stała się główną siedzibą holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. Dopiero w 1949r miasto powróciło do niepodległej Indonezji.

Korki w godzinach szczytu są potworne i miasto staje (nawet chodniki są zastawione samochodami). Jest mało zieleni
i dużo hałasu.

Od góry i od lewej: ratusz, rondo Hotelu Indonezja,panorama, stadion Gelora Bubg Karno, Park Miniatur, Monumen Nasional, pałac Merdeka, meczet Istiqlal (1978).

Indonezja słynie z lalek (wayang golek). Te wzorzyste kukły przedstawiają ludzkie cechy) Uczestnicy wycieczki zwiedzili muzeum lalek z olbrzymią ilością eksponatów z różnych regionów Indonezji i krajów ościennych. Muzeum posiada nawet parę kukiełek w stroju krakowskim.
Następnie uczestnicy zwiedzili muzeum monety. Niestety remont uniemożliwił pełne zwiedzenie  obiektu. Ładnie prezentowały się złote sztabki (to nie był depozyt Amber Gold).
Obiad w stylu Zachodniej Sumatry był bardzo dobry. Wszystkie potrawy są wystawione w witrynie i pytanie „jak długo one tu stoją” nieco pogorszyło samopoczucie uczestników wyprawy.
Ciekawie prezentuje się najstarsza, postkolonialna część miasta. Plac Fatahillah (muzea, kawiarnie) okalają budynki
w kolonialnym stylu i zabroniony jest na nim ruch samochodów (ewenement). Indonezyjczycy lubią robić zdjęcia
z obcokrajowcami lub zamienić kilka kurtuazyjnych zdań. Może to być mocno obciążające dla turysty.
Przy kanale Kali Krukut można zobaczyć pozostałości po moście zwodzonym. Kanał prowadzi prosto do portu Sunda Kelapa. Jest to zwykły port przeładunkowy, gdzie między szkunerami przewija się wiele łódeczek.

Wieczorem spacer do parku z Monumen Nasional (Monas -137m), czyli wielkiej iglicy zwieńczonej ogniem, która symbolizuje odzyskanie niepodległości. W parku są fontanny z kolorowymi światłami i muzyką.

Wulkany
Najwyższym wulkanem na Jawie jest Semeru – 3676m. W Indonezji znajduje się prawie 150 czynnych wulkanów. Wyrzucany przez wulkany popiół czyni gleby bardzo żyznym, a gorący klimat sprzyja uprawom. Rosną tu przyprawy- goździki, gałka muszkatołowa, pieprz, wanilia oraz kawa.
Uczestnicy wyprawy postanowili zobaczyć wulkan Kawah Iljen o wysokości 2600m, który jest tradycyjnym miejscem wydobycia siarki. Trzeba było wyruszyć o 0:30 w nocy aby uniknąć korków i być grubo przed świtem na miejscu. Wulkan zwieńczony jest dużym kraterem, a w nim znajduje się szerokie na 1km jezioro kwasu siarkowego. Z otworów na zboczach wypływa siarka bardzo wysokiej czystości i tężeje na świeżym powietrzu. Górnicy ręcznie łamią bryły siarki , po czym w koszach (nosidła) znoszą w oznaczone punkty. Praca jest toksyczna, niebezpieczna i marnie opłacana ok. 6-8 centów za kilogram siarki. Daje to 10 dolarów za dniówkę. Turyści mogą iść pieszo lub być podwiezieni na konikach. Maseczki na twarzach nie chroniły przed przykrym zapachem.
Wschód słońca był fantastyczny.                                                                                                                         
Wulkan Bromo (2329m) jest najpopularniejszym wulkanem w Indonezji. Wycieczka wyruszyła o1:00 aby zająć dobre miejsca do obserwacji.Okolica w której się znajduje, sąsiadujące inne wulkany, oraz widok wschodu słońca z jego szczytu robią piorunujące wrażenie. Bromo znajduje się w centralnej części Morza Piasków, wypełnionej piaskiem kaldery o średnicy 16km wulkanu Tengger. W jej wnętrzu pojawiają się stożki wulkaniczne, jeden ze strużką dymu.
Za kilka minut widok mieni się odcieniami złota. Teraz trzeba zejść na dół. Ludzie chodzą po czarnym Morzu Piasków. Im bliżej krateru tym trudniej oddychać przez maseczki , a mikroskopijny pył dostaje się wszędzie. Z ziemi wydobywa się ogłuszający hałas a ziemia drży. To jest bardzo mocne przeżycie.
Yogkarta
To miasto stało się siedzibą artystów. Zwiedzanie pałacu sułtana w Yogkarcie rozczarowało uczestników. Zachwyt wzbudziły pracownie rękodzielnicze.
Batik to technika barwienia materiału przy użyciu gorącego wosku. Wytwarza się w ten sposób suknie i sarongi ale również prawdziwe dzieła sztuki (bardzo wysokie ceny). Wytwarzane tu są również miedziane ozdoby, lalki teatralne, tkaniny batikowe itp.

Z Yogkarty można wyruszyć do do ogromnych kompleksów świątynnych. Hinduistyczny to Prambanan a buddyjski
to Borobodur

Image

Prambanan zbudowano w IX wieku. Zespół świątyń był poświęcony Trimurti (Brahma, Wisznu, Śiwa). Opuszczony
w X wieku, pozostawał zapomniany do 1811r (Brytyjczycy). W 1991r Prambanan został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Borobodur zbudowano pomiędzy 750 a 850 n.e. Stracił na znaczeniu w XI wieku. Został odkryty przez Brytyjczyków
w 1814r
Jest to jeden z największych obiektów kultu buddyzmu na świecie. Najniższy taras ma 115 x 115m, wysokość całości
to 35m. Piramidalna konstrukcja odzwierciedla buddyjską wizję świata.. Na pięciu czworobocznych tarasach dolnych znajdują się reliefy przedstawiające sceny z życia Buddy. Na trzech górnych tarasach kolistych mieszczą się 72 dagoby („dzwony”), zaś w każdej z nich znajduje się figura Buddy.

W 1991r Borobodur został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Ostatni dzień uczestnicy wycieczki spędzili w Dżakarcie na plaży. Panie do
kąpieli miały pełne ubranie.Duża ilość muszelek cieszyła uczestników.
Wycieczka do Bogor – „płuca Dżakarty” zakończyła przygodę.
Pociąg z oddzielnymi wagonami dla pań i panów to coś nowego. Piękny był
pałac prezydencki (była stolica), ogród botaniczny(jest ich kilka).

Na zakończenie pani dr Anna Żurek pokazała 2 kartki wysłane przez
uczniów do rodziców.
Filmik z wyprawy na Jawę i Bali zakończył prelekcję.
Wszyscy słuchacze z ciekawością wysłuchali wykładu, obejrzeli zdjęcia,
filmiki gdyż niewiele osób, może sobie pozwolić na takie eskapady.
Mam nadzieję, że pani dr Anna Żurek da nam okazję do wysłuchani kolejnego
wykładu aby można było trochę sobie pomarzyć.

Opracował: Henryk Duda

Choroby tarczycy – objawy i leczenie

W dniu 28.02.2018 wysłuchaliśmy wykładu dr Anny Mirczak pt. „Choroby tarczycy – objawy
i leczenie”.
Pani doktor  pracuje w Instytucie Pracy Socjalnej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Na wstępie pani dr Anna Mirczak odczytała nam wiersz Wisławy Szymborskiej „Oda do starości”.

„Co to za życie bywa w MŁODOŚCI!? ….” z efektownym zakończeniem o tym, gdzie należy mieć wszystkie dolegliwości.

Co to jest tarczyca?

Tarczyca (gruczoł wydzielania wewnętrznego) umieszczona jest w przednio-dolnej części szyi. Zbudowana jest z dwóch płatów bocznych połączonych wąską cieśnią. Czasami występuje trzeci płat – piramidowy.

Tarczyca z jodu i aminokwasów wytwarza i wydziela do krwi trzy hormony:

– trójjodotyroninę (T3)

– tyroksynę (T4)

– kalcytoninę (praca nerek i gospodarka wapniowo-fosforowa)

Należy pamiętać, że w Polsce od 1997r produkowana jest sól jodowana. Źródłem jodu są owoce morza, ryby otręby.

Palenie papierosów stwarza utrudnienia dla gospodarki jodowej. Zaskakuje, że niektóre warzywa spożywane w dużych ilościach utrudniają absorpcję jodu przez organizm.

Hormony tarczycy stymulują rozwój i wzrost organizmu, wzmagają procesy przemiany materii i energii oraz mają istotne znaczenie dla rozwoju ośrodkowego układu nerwowego.

Choroby tarczycy.

Duży wpływ na kłopoty z tarczycą ma genetyka (16-17%), ale najważniejszy jest styl życia – 50% (aktywność ruchowa, dieta- cynk, selen, wapń). Szacuje się, że w Polsce choroby tarczycy dotyczą 22% społeczeństwa.
Największa liczba zachorowań dotyczy osób w przedziale wiekowym 49-59 lat. Częściej chorują kobiety.

Niedoczynność tarczycy:

– guzkowa choroba tarczycy (wole guzowate niedoczynne)

– niedorozwój umysłowy

– Hashimoto

– zespół oporności na hormony tarczycy.

Nadczynność tarczycy:

– choroba Gravesa-Basedowa

– wole nadczynne

– anomalie rozwojowe

– nowotwory.

Niedoczynność występuje dużo częściej niż nadczynność.

W przypadku niedoczynności tarczycy uwalniana jest zbyt mała ilość hormonów. Objawy są następujące
-nadmierna senność (wstajesz zmęczony)
– uczucie ciągłego zmęczenia
– przybieranie na wadze,
– łamliwy włos

– uczucie chłodu.

U osób starszych objawy mogą być trudniejsze do wychwycenia.

Takie jak typowe: zaparcia, sucha skóra, brak energii

i rzadsze: postępujące zaburzenie czynności poznawczych, obniżenie nastroju, niedokrwistość, niewydolność serca.

W nadczynności tarczycy, gruczoł uwalnia więcej hormonów niż potrzebuje organizm.
U chorego obserwujemy następujące objawy:
– zmiany w układzie oddechowym (duszność)

– zmiany w układzie krążenia (kołatanie serca)
– zmiany w układzie pokarmowym (chudnięcie, biegunki)

– zmiany w układzie rozrodczym i gruczołach sutkowych.

Diagnostyka chorób.

– wywiad chorobowy

– badanie palpacyjne

– badanie poziomu TSH

– USG

– biopsja celowana

– BAC (biopsja cieńkoigłowa).

Leczenie chorób

Nadczynność:

leczenie tyreostatykami (zahamowanie produkcji hormonów)

– leczenie radiojodem (jod promieniotwórczy)

– strumektomia – leczenie operacyjne przy podejrzeniu  raka (wycięcie)

Na zakończenie wiele osób zadawało pytania Pani doktor.

Czy używanie małej ilości soli nie jest szkodliwe?

Nie – w Polsce codzienne zużycie soli na osobę wynosi 15g, a wystarcza 5g. Ilość soli w chlebie, kiełbasie, mięsie jest duża i powinniśmy minimalizować solenie potraw.

Jakie są zalety soli himalajskiej?

Na razie jest to szał celebrytów. Brak udokumentowanych zalet tej soli.

Co pani sądzi o glutenie?

Powinni jeść wszyscy za wyjątkiem osób chorych (np. celiakia).

Produkty dla diabetyków.

Mogą ich używać chorzy na cukrzycę. Zdrowi powinni ich unikać.

Co pani sądzi o ksylitolu?

Jest on przeznaczony dla cukrzyków (niski indeks glikemiczny, działanie przeciwpróchnicze, jest drogi). Osoba odchudzająca się powinna rozważyć również inne warianty np. stewia.

Jak schudnąć?

Należy jeść regularnie i mieć więcej posiłków. Do tego ruch i odpowiednie odżywianie.

Wykład był ciekawy, a czas ograniczył dalsze zadawanie pytań. Wykładowcę pożegnały  oklaski zadowolonych słuchaczy. Sądzę,że będziemy mieć jeszcze okazję wysłuchania kolejnego wykładu pani dr Anny Mirczak.

Opracował: Henryk Duda

Świat włoskiej majoliki

W dniu 19.02.2018 wysłuchaliśmy wykładu prof. dr hab. Wojciecha Kowalskiego ( prawnika i dyplomaty) pt. „Świat włoskiej majoliki”. Jako członek służby zagranicznej pan profesor posiada tytuł ambasadora tytularnego.

Tym razem nie przepisy prawa czy sprawy związane z rewindykacją dóbr kultury były przedmiotem wykładu, lecz pasja kolekcjonerska pana Profesora. Mieliśmy okazję obejrzeć szereg eksponatów ceramiki z bogatej kolekcji wykładowcy.

Historię nowożytnej ceramiki w Europie rozpoczyna fajans hiszpańsko- mauretański. Religia islamska rozprzestrzeniła się na tereny Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i dotarła do Hiszpanii południowej. Ceramika islamu miała odrębny styl: naczynia pokryte kryjącym, białym szkliwem cynowym, barwnie malowane. Wraz z ceramiką arabską do Europy dotarły nieznane techniki zdobienia – szkliwa lustrowe.

Fajanse z Hiszpanii poprzez Majorkę (z włoskiego Majolika) docierają do Włoch. Potocznie majolika to fajans
o bogatym, barwnym zdobieniu.  Wyroby z gliny są toczone na kole garncarskim oraz wygniatane w formach. Rozwija się malarstwo na podkładzie ceramicznym w pięciu charakterystycznych kolorach: fiolet manganowy, żółcień antymonowa, zieleń miedziowa, czerwień żelazowa, błękit kobaltowy.

Podziw budzi maestria dawnych mistrzów. Tlenki metali zmieszane z wodą tworzą szarą papkę
i nie można odróżnić kolorów. Kolory są widoczne dopiero po wypaleniu. Nanoszenie poprawek (jak na obrazach)
nie było możliwe.

We Włoszech powstało kilka ośrodków wyrobu ceramiki.

Wenecja i Urbino – tworzono głównie w stylu opowiadającym (istoriato). Na wyrobach pojawiało się wiele motywów antycznych.

Siena – przeważały wyroby z dekoracją (alla porcelana).

Florencja – warsztat della Robbia (Luca, Andrea, Girolamo, Giovanni).

Faenza – wyroby białe, tzw. bianchi (od nazwy Faenza Francuzi nazywali kupowane wyroby fajansem).
Wypalany na biskwit w temperaturze wyższej(1100-1200stopni C) niż na ostro (ok. 900 stopni C)

Na papierze wykonywano rysunek węglem drzewnym, zaznaczano punkty(dziurki)i na te punkty nakładano farby.
W piecu węgiel drzewny się wypalał i nie było po nim śladu. Wyroby pokrywano kryjącym szkliwem cynowym. Zdobiono podszkliwnie i naszkliwnie.

Już w XIII wieku Marco Polo przywiózł informacje o chińskiej porcelanie. w XV wieku pierwsze próby wytwarzania porcelany w Europie. Zaczęto korzystać z motywów chińskich i ozdabiano nimi fajans.
W XVI – XVIII wieku ludzie masowo kolekcjonowali te wyroby. We Włoszech w XVII wieku zainteresowanie majoliką zaczęło spadać i ta tradycja trafiła do Holandii (Antwerpia, Delfty). W drugiej połowie XVII w. Delfty stały się wielkim ośrodkiem ceramicznym. Naśladowano japońską porcelanę Imari i chińską. Na wyrobach pojawiła się dodatkowa warstwa szkliwa przezroczystego w celu uzyskania lśniących i połyskliwych powierzchni. Porcelana była bardzo droga więc wyroby fajansowe zdobione motywami chińskimi miały olbrzymie powodzenie. Wyroby wypalano w piecach, piętrowo (początkowo na trójnogach- stąd 3 ślady na talerzu, najsłabsze miejsce – przecieki). Zmieniono technologię – w kasetach były gliniane patyczki , które zostawiały tylko małe ślady na brzegu talerza.Wyroby formowano :
– na kole garncarskim
– odciskano w formach(skomplikowane kształty)
– po 1800r – odlewano w rozkładanych formach gipsowych.
Trzy podstawowe techniki dekoracji barwnej:
– technika wysokiego ognia – dekoracja nakładana na wilgotne szkliwo, kontury podkreślone ciemniejszą barwą (wypalanie w temperaturze 800- 1100 stopni C)
– technika „mieszana” wprowadzona ok.1700r – wpierw wypalano wyroby odporne na działanie wysokiej temperatury, następnie nakładano farby wrażliwe na wysoką temperaturę ( róż, odmiany zieleni, błękitu oraz złoto) i wypalano ponownie w 600 stopni C.
– technika „muflowa” – zdobienie wyłącznie farbami naszkliwnymi (naśladownictwo ceramiki z Chin i Japonii).
W celu obniżenia kosztów, tył talerza pokrywano przezroczystym szkliwem ołowiowym (tańszym), tylko przód szkliwem cynowym.
Wpływy włoskie na na fajansy z Delft były bardzo duże.
Wykładowca pokazał szereg wyrobów z własnej kolekcji. Na szczególną uwagę zasłużył talerz z serwisu kardynała Farnese (jest tylko 35 sztuk w galeriach).
Bardzo ciekawe były „puklaste” talerze naśladujące wyroby z blachy srebrnej. Zainteresowanie budziły puszki
na herbatę z cynowym korkiem (gwint z gliny). Talerzyki ze scenami biblijnymi (uzdrowienie ślepca i córki Jaira), Talerze z motywami japońskimi (przepiórki), chińskimi(motyw smoka) to kolejne okazy.
Były również: słoje na tytoń, cukiernica, wazy na zupę, tabakiera, krowy i wiele innych. Na zakończenie obejrzeliśmy buty z fajansu, które były ofiarowane jako symbol miłości (nierozłączne).
Wszystkie eksponaty z kolekcji zostały zakupione poza granicami naszego kraju.
Możliwość obejrzenia takiej kolekcji wymagała by wizyt w wielu galeriach.
Sądzę, że było to ciekawe przeżycie dla wielu słuchaczy UTW w Świętochłowicach i być może uda się namówić
p. profesora Wojciecha Kowalskiego do wygłoszenia kolejnego wykładu.
Opracował: Henryk Duda

Dlaczego i jak smog szkodzi zdrowiu

W dniu 14.02.2018r wysłuchaliśmy wykładu prof. dr hab. nauk med. Jana Grzesika pt.”Dlaczego i jak smog szkodzi zdrowiu”.

 

Na początek poznaliśmy pochodzenie wyrazu smog. Słowo „smog” powstało w języku angielskim ze zbitki dwóch słów: smoke (dym) i fog (mgła). Pojawiło się po I Wojnie Światowej  w Anglii (Londyn) dla określenia szczególnego stanu pogody (zawsze zimą).

Przyczyną tego stanu były:

– niska emisja

– rozwój przemysłu
– samochody

– inwersja termiczna

– brak wiatru.

W skład smogu londyńskiego wchodzą: dwutlenek siarki, tlenki azotu, tlenki węgla, sadza oraz trudno opadające pyły.

W tym samym czasie pojawił się „smog letni” w Los Angeles. Jest to smog fotochemiczny- powstaje przede wszystkim w miesiącach letnich, w strefach subtropikalnych. Składa się z tlenków węgla, tlenków azotu i węglowodorów. Związki te ulegają potem reakcjom fotochemicznym, w wyniku których powstają: aldehydy, ozon oraz azotan nadtlenku acetylu.

Pył zawieszony PM10, PM 2,5 (cząsteczki tak drobne, że nie opadają).
PM to skrót angielskich słów particulate matter (rozdrobniona materia).

Unia Europejska ustaliła jedynie poziom dopuszczalny dla:
PM 10  – 50 mikrogramów/metr3 (dobowy)

PM 2,5 – 25 mikrogramów/metr3.(średni-roczny).

PM10 to pył którego cząsteczki nie przekraczają wielkości 10 mikrometrów.

W Polsce przyjęto dla PM10:

– poziom informowania 200mikrogramów/metr3 (oznacza ,że jest źle i trzeba ograniczyć aktywności na świeżym powietrzu

– poziom alarmowy 300 mikrogramów/metr3 (oznacza, że należy bezwzględnie ograniczyć  aktywności na świeżym powietrzu(biegi,jogging), najlepiej zostać w domu, szczególnie osoby chore, starsze i małe dzieci.

W 2017r na Śląsku były 2 dni, w które przekroczono próg alarmowy.

Zarówno poziom informowania, jak i poziom alarmowy zostały wprowadzone rozporządzenie ministra środowiska
w 2012 roku. Dlaczego nie ogłasza go minister zdrowia?.

Dla porównania poziomy alarmowe w wielu krajach są dużo niższe np. Francja 80, Włochy 75, Czechy, Słowacja, Węgry 100, Słowacja 150.

Czy Polacy są bardziej odporni na PM10 i PM2,5 od innych nacji?
Przy dozwolonych 35 dniach gdy dobowe stężenie przekracza 50 mikrogramów/m3, wiele polskich miast i miasteczek osiąga wynik powyżej 100 takich dni.
Równie niepokojącą sytuację obserwujemy gdy chodzi  o drobną frakcję pyłu PM2,5, co jest szczególnie niekorzystne dla zdrowia, gdyż jego cząstki mogą docierać do pęcherzyków płucnych, skąd dalej przenikać do krwiobiegu.
W prawie polskim i wspólnotowym nie ustanowiono normy dobowej.Według WHO dobowe stężenie PM2,5 nie powinno przekraczać 25mikrogramów/m3 – nie częściej niż 3 dni w roku. Polska południowa znajduje się wśród regionów o najwyższych średniorocznych stężeniach pyłu PM 2,5.
Raport WHO z 2016r nie pozostawia wątpliwości:na 50 miast o najwyższym stężeniu PM2,5 w UE aż 33
to miejscowości z Polski

Człowiek

Ciało człowieka składa się z 100 bilionów komórek.W tej liczbie jest około 20 miliardów komórek nerwowych. Pozostałych komórek jest około 250 rodzajów. Żyją one od paru godzin do 10 lat.
Cechą wspólną komórek jest metabolizm (przemiana materii). Organizm przerabia spożytą żywność na energię cieplną, elektryczną i mechaniczną. Metabolizm komórki wymaga udziału tlenu.
Bez pożywienia człowiek może żyć 30dni, bez wody 5dni a bez tlenu tylko kilka minut.
Oddychając pobieramy tlen, a z krwi usuwamy nadmiar dwutlenku węgla.
W spoczynku oddychamy 15 razy na minutę. Przy dużym wysiłku może to być 30-40 razy na minutę. W ciągu doby oddychamy ponad 20.000 razy. Dobowa wentylacja płuc to ok. 25m3.
Płuca człowieka składają się z 5 płatów (3 po prawej stronie i 2 po lewej). Pęcherzyków płucnych (tu tlen przenika do krwi) jest ok 300 -500 milionów. Ich powierzchnia wynosi ok. 100m2 (połowa kortu tenisowego). Ciężarowcy trębacze itp. są bardzo narażeni na pękanie pęcherzyków płucnych
Źródła zanieczyszczeń.
Główne źródła to:
– przemysł (huty, elektrownie, koksownie, rafinerie itd)
– transport samochodowy (dużo przestarzałych egzemplarzy)
– niska emisja (kotły i piece na węgiel, kominki).
Szkodliwość zanieczyszczeń powietrza zależy od:
– składu chemicznego
– stężenia w powietrzu
– wielkości cząstek
– dokąd trafiają w organizmie
– co się z nimi w organizmie dzieje.
Zanieczyszczenia mogą mieć właściwości:
– drażniące
– toksyczne
– rakotwórcze
– chorobotwórcze
– zwłókniające płuca (pyły z krzemionki).

W skali Polski najwięcej ludzi choruje na raka na Śląsku. Z miast najbardziej narażony jest Chorzów.

Zakończenie wykładu nie było optymistyczne. Dodatkowo pan profesor stwierdził, że widoki na lepszą przyszłość też są marne. W Danii w służbie zdrowia pracuje 11%, w Niemczech 10%,
w Polsce ok. 4%. Dodatkowo tam na służbę zdrowia przeznacza się 6% PKB , a u nas 4% PKB. Ilość studentów medycyny również jest za mała.
Wykład był bardzo ciekawy i być może skłoni słuchaczy do większej aktywności w obronie czystego powietrza powstałej metropolii Katowice. Mam nadzieję, że uda się nakłonić pana profesora Jana Grzesika do wygłoszenia kolejnego wykładu dla słuchaczy UTW w Świętochłowicach.
Opracował: Henryk Duda